Blog

  • Zaproszenie na Warsztaty Zdrowej Efektywności – Wersja Education

    Kiedy kończyłem szkołę, jako nastolatek – obiecałem sobie, że nigdy nie zapomnę, co się w niej działo i co wymaga w niej naprawy. Dzisiaj mam prawie 33 lata i nadal widzę, że niewiele się zmieniło w tym zakresie. Myślę, że dość już przygotowań. Dzisiaj wiem, jak możemy zacząć naprawiać szkołę oddolnie, krok po kroku, szkoła po szkole. A zatem czas najwyższy to po prostu zrobić…

    Warsztaty Zdrowej Efektywności gromadzą najcenniejszą wiedzę, rozwiązania oraz umiejętności, które chciałbym znać i mieć, kiedy chodzilem do szkoły. Kluczem jest zrozumienie, że wszystko co robimy – może być grą, kiedy wiemy, jak to poukładać. Dzięki temu wszyscy możemy sobie oszczedzić mnóstwa czasu i nerwów, które potrafią się szybko skumulować i odbić na zdrowiu psychicznym, a w konsekwencji fizycznym.

    Te warsztaty nie tylko pomogą Wam polubić rzeczy, które normalnie Was męczą – one przede wszystkim pomogą Wam ochronić Wasze zdrowie i Wasze głowy. Żyjemy w czasach, zwłaszcza po deformie edukacji, w których brak tej wiedzy i tych rozwiązań może skończyć się tragedią. Musimy działać jak najszybciej i jak najskuteczniej, aby temu zapobiec. Szkoły wymagają ogromnej zmiany systemowej na lepsze i wszyscy doskonale to wiedzą, to nie jest żadna tajemnica – ale mało kto pokazuje, jak to zrobić. WZE to pierwszy krok, aby w zasadzie z dnia na dzień, zmienić polską szkołę na lepsze.

    Spotkajmy się i pokażę Wam w bardzo prosty oraz praktyczny sposób, jak to osiągnąć. Ja poświęciłem na opracowanie tego tematu 18 lat, ale jestem w stanie przekazać Wam najważniejsze sprawy w ciągu dwóch godzin lekcyjnych.

    Musimy naprawić nasze szkoły i sposób w jaki się uczymy. I najwyraźniej nikt tego za nas nie zrobi. W mojej ocenie najlepszą formą strajku, jest udowodnienie, że potrafimy zrobić szkołę, o jakiej w żadnym ministerstwie się nie śniło. Bo w ten sposób pokazujemy, kto jest gdzie i co sobą reprezentuje.

    Pokażmy, że polskie szkoły potrafią! Pokażmy, że Polak potrafi! I nie będziemy się nikogo pytać o zgodę, czy możemy naprawić edukację w tym kraju, bo to jest po prostu nasz obywatelski obowiązek i obietnica, którą złożyliśmy młodemu pokoleniu! Pokoleniu, które będzie tworzyć przyszłość naszego kraju…

    Musimy o nich zadbać, bo oni kiedyś będą dbali o nas. Możemy zacząć już teraz i dać sobie nawzajem najlepszą szkołę, jaką możemy wspólnie stworzyć! Bo to się nam wszystkim opłaca. Bo to nam się po prostu należy, jak nagrody ministrom Szydło…

    Żartuję, nam się to faktycznie należy, bo nie możemy w XXI wieku pracować metodami z XIX wieku, które pochodzą od pruskiego zaborcy. Zasługujemy na nowoczesną szkołę i mamy zobowiązanie wobec młodych pokoleń, aby taką właśnie szkołę stworzyć.

    W trakcie WZE podzielę się najważniejszymi narzędziami i stricte praktycznymi rozwiązaniami, jak to zrobić. Wystarczy je wdrożyć i zobaczycie, jak prosto można zrobić wielką różnicę w systemie nauczania.

    A kiedy już zajmiemy się reformą edukacji na większą skalę, to właśnie Wasza szkoła może być ważnym argumentem w dyskusji, jakich zmian potrzebujemy i jak to działa w praktyce.

    Zróbmy to! Spotkajmy się i zacznijmy naprawiać polskie szkoły, jedna po drugiej, aż przekroczymy punkt krytycznym, za którym naszego głosu nie będzie się dało zignorować, jak Broniarza i ZNP. Pokażmy, na co naprawdę nas stać! Pokażmy, jak zrobić szkołę, do której chce się przychodzić, w której chce się pracować i w której chce się uczyć!

    Poświęciłem ponad pół życia, żeby ten cel był możliwy do zrealizowania. To jest ten czas. Czas, aby naprawić edukację w tym kraju! Szkoła po szkole. Klasa po klasie. Krok po kroku. Zróbmy to! Naprawmy polską edukację! Wspólnie!

    Tutaj możesz skorzystać od razu z testu osobowości, który przyda się nam w trakcie spotkania: 16personalities.com/pl >>

    Czytaj więcej
  • Co jest nie tak z polską polityką? Kilka praktycznych przykładów na start

    W kolejnym odcinku Mikołaj Wyjaśnia – zderzymy poglądy lewicy, prawicy oraz neoliberalnego centrum. Natomiast dzisiaj wprowadzenie do tematu. Kilka praktycznych przykładów pokazujących, jak bardzo każda z tych stron się myli w sprawach absolutnie fundamentalnych. Jeśli nawet nie myli się, co do diagnozy problemu – to myli się często dramatycznie w pomysłach na rozwiązania tych kwestii.

    Zacznijmy od dominującej przez ostatnie 30 lat doktryny neoliberalnej, bo tutaj wydarzyło się dla nas najwięcej przez ostatnich kilka dekad.

    Zacznijmy od tego, że nie ma rozdzielenia między jednostką, a społeczeństwem. Nie ma wartościowania, co jest ważniejsze. To są czynniki współzależne od siebie, które na siebie nawzajem wpływają.

    Ciekawą rozmowę z kimś, kto prezentuje dobry poziom merytoryczny – co nie zmienia faktu, że nadal korzysta na tym, że mamy taki, a nie inny układ gospodarki, która jest gospodarką feudalną – możemy znaleźć na kanale Nam Zależy na YouTube, który robi naprawdę dobrą robotę medialną i jako niezależny dziennikarz dla niezależnego dziennikarza przesyłam serdeczne pozdrowienia za naprawdę wysoki poziom merytoryczny, który prezentuje.

    Używanie w argumentacji opozycji komunizm-kapitalizm i jak nie jesteś kapitalistą to jesteś zbrodniarzem stalinowskim najlepiej, bo czemu by nie pójść w takie porównaine – to jest zwykłe neoliberalne skurwysyństwo (bo nie ma na to innych słów oddających realia tej doktryny), które doprowadziło właśnie do monopolizacji gospodarki światowej łapami FEDu, który stoi za tymi głównymi korporacjami światowego handlu. Za którym to stoją najbogatsze rodziny bankierów na świecie.

    O tym, jak to jest technicznie zrealizowane można się dowiedzieć więcej z tej rozmowy:

    Dlatego właśnie – mimo że rozmowa o gospodarce z Traderem jest ciekawa – to jednak w mojej ocenie to jest trochę puste gadanie ze strony kogoś, kto jest współuczestnikiem i współbeneficjentem tego, że ten układ działa tak, jak działa. Nie wystarczy być cwanym, dobrze by było jeszcze być przyzwoitym.

    Druga ważna sprawa, którą poruszono w materiale. Ustawa Wilczka, czyli szeroka deregulacja rynku, to największe skurwysyństwo z jakim mieliśmy po ’89 roku. To właśnie na tym wąska grupa społeczeństwa też skorzystała, zwłaszcza jeśli nie urosła na tyle, żeby być konkurencją. Ale głównym zadaniem tej ustawy było stworzenie takich warunków, w których nie będzie przepisów w oparciu, o które będzie można później rozliczyć okrągłostołowy układ za dziką reprywatyzację, bo prawo nie działa wstecz.

    Jeżeli chcecie wiedzieć dla kogo była zrobiona ustawa Wilczka – to popatrzcie sobie na listę najbogatszych Polaków, żeby zobaczyć, jak wygląda lista figurantów. A później trzeba poszukać i pogrzebać, kto był faktycznym beneficjentem i kto wyprowadzał miliardy złotych z naszego kraju do różnych „rajów podatkowych”.

    Do dzisiaj zastanawiam się, jak małego chuja trzeba mieć, żeby czuć potrzebę kupienia sobie większego jachtu, niż milioner obok Ciebie. Halo! Masz pierdolony jacht! Nie wysatrczy Ci to? Serio?

    Natomiast, kiedy Art-B okazało się być skuteczniejsze od polityków w wykorzystaniu tych nowych realiów – to się ich po prostu zamknęło, a majątek przejęto i do dzisiaj jest w rękach “państwowych”.

    O tym z kolei możemy się dowiedzieć nieco więcej w tej rozmowie:

    Zresztą cała koncepcja „oscylatora”, za który Art-B zamknięto – w praktyce niewiele się różni od spekulacji prowadzonych przez takiego Tradera z pierwszego filmu. Po prostu Trader robi to już w czasach, kiedy karty w Polsce zostały rozdane i ci, którzy je mają – biegunką regulacyjną betonują rynek przed konkurencją. Więc nawet mu się nie chce w ten rynek wbijać, bo to jest walenie głową w mur.

    Natomiast oczekiwanie, że UOKiK będzie walczył ze swoimi mocodawcami – jest z gruntu naiwne. Nie po to się tworzy wydziały do walki z narkotykami w Policji i nie po to się robi organy typu NIK, czy UOKiK, żeby naprawiały lub chroniły rynek – tylko po to, żeby wykaszały z niego konkurencję. Takie są realia. My oczywiście możemy wymagać, żeby te urzędy realizowały funkcje, do których zostały powołane – ale jeżeli jedyna presja, która na nich jest, to presja polityczna, a nie presja społeczna – to tak się będą zachowywać.

    Jeżeli ich „Panem” będą dysponenci zadań politycznych, a nie społeczeństwo – to będą realizować zadania w interesie polityków, a nie społeczeństwa. To społeczeństwo musi się tak zorganizować, żeby nasz interes był realizowany, zaś nasi reprezentanci – jeśli chcemy się dalej bawić w taką formę demokracji reprezentacyjnej – pracowali dla nas, a nie dla lobbujących ich grup interesów.

    Kończąc wątek ustawy Wilczka. Ona powstała wyłącznie po to, żeby nie było prawnej podstawy pod wzięcie za mordę ludzi, którzy stali chociażby za FOZZem i całym szeregiem reprywatyzacji, które doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy.

    O FOZZie, nazywanym matką wszystkich afer – także warto wiedzieć, ponieważ tak się w Polsce zaczynał “kapitalizm”.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Obs%C5%82ugi_Zad%C5%82u%C5%BCenia_Zagranicznego

    Natomiast ta biegunka regulacyjna, którą mamy obecnie – służy wyłącznie blokowaniu konkurencji na rynku. To są nadal ci sami ludzie robiący te same interesy i dbający o to, żeby tylko oni mogli na tym rynku istnieć. Natomiast mniejsze firmy można było zamknąć, zablokować, kupić, albo zbankrutować. Tak działa mafia. Polska – z punktu widzenia gospodarczego (zresztą nie tylko) – jest zwyczajnie państwem mafijnym. Dokładnie tak, jak Rosja oraz wiele innych radzieckich satelitów.

    A dzieje się tak, ponieważ w pewnym momencie jedyny rozwój i stabilność biznesu na niemożliwym do utrzymania poziomie – da się robić już wyłącznie takim właśnie skurwysyństwem. Kradzieżą, przemocą ekonomiczną, prywatyzacją polityki (bo dokładnie tym jest duopol polityczny, który mieliśmy przez ostatnie 12 lat).

    Właśnie na tym polega problem z kapitalizmem i doktryną “wzrostu gospodarczego”. To jest dzisiaj główny problem z gospodarką. Bo tak sfromuowane plany i cele – zawsze kończą się wyzyskiem. Ponieważ to w pewnym momencie jest jedyna opcja, żeby dalej cisnąć ten cały „wzrost gospodarczy”.

    I tutaj właśnie powinniśmy się bardzo poważnie zastanowić nad redefinicją tego, co to jest gospodarka i po co ona jest. I trudno mi sobie wyobrazić, że te zasiedziałe stare pryki w uczelniach, które są tam od czasów głebokiego PRLu – były w stanie to zrobić. Dlatego dzisiaj – dyskusja o ekonomii nie powinna być prowadzona przez profesorów, ponieważ są na to po prostu po ludzku za głupi – ale wśród ludzi przyzwoitych i mądrych. A tego żaden papierek nie zagwarantuje.

    Zresztą, odkąd w polskim rządzie pojawiła się profesor Pawłowicz – czy naprawdę potrzebujemy lepszego dowodu na to, że kilka literek przed nawziskiem kompletnie nic nie znaczy i że trzeba patrzeć na człowieka, a nie na to, jakie papiery posiada?…

    I tutaj zaczyna się poważny problem, ponieważ nie można szukać tych ludzi po prostym podziale, który powstał ponad 200 lat temu na prawicę i lewicę. Albo jakieś sto lat temu na kapitalistów i komunistów.

    Prosty przykład. Neoliberalizm gospodarczy okazał się być jedynie wytrychem, który został wykorzystany do tego, żeby rozkraść majątek narodowy, wsadzić go w łapy aparatczyków oraz klasycznych Biernych Miernych, ale Wiernych, czyli ludzi, którzy nie są politykami tylko prostytutkami politycznymi. Z całym szacunkeim dla prostytutek, na jaki ci ludzie nie zasługują, ponieważ oni robią dobrze wyłącznie dobrze sobie i swoim mocodawcom – ale płacimy za to my z naszych kieszeni.

    W sensie wiecie, patologia polityczna, która pojawiła się w Polsce 30 lat temu – uprawia prostytucję, ale pieniądze na dziwki pochodzą z grabieży i rabunku dokonanego na naszych portfelach.

    I nie chodzi mi tutaj o to, że podatki same z siebie są z gruntu złe – ponieważ można je uznać za formę zbiórki publicznej, czy jakąś formę crowdfundingu zbiorowego. Tylko, że zbiórka robiona pod przymusem – to nie jest zbiórka, tylko grabież.

    I jeżeli w Konstutucję wpisane jest pojęcie obowiązku – to polecam zapoznać się z definicją słowa obowiązku, czyli powinności. Ludzie – ogarnięci mentalnością feudalną, którzy od najmłodszych lat traktowani są batem na chłopa – przywykli do tego, że ktoś im mówi, co mają robić i oni to robią. I to w ich mniemaniu jest „obowiązek”.

    No więcej sprawa ma się tak, że ludzie zostali w Polsce de facto wytresowani i zmuszeni do bycia debilami i traktują to, jako swój narodowy „obowiązek”. Widziałem to praktycznie w każdej firmie, w której prowadziłem audyt – różniła się jedynie skala tego problemu. Ale występował praktycznie wszędzie, gdzie pracowałem z Polakami.

    I teraz tak, skoro nie działa to w tą stronę. Skoro neoliberalizm to tylko wytrych do złodziejstwa. Skoro ta pozorna prawica, to jedynie apratczyki i sprzedawczyki oraz gangsterzy i bandyci, którzy zlecają zabójstwa świadków w aresztach, żeby kryć swoje obleśne dupy – to może znajdziemy jakąś alternatywę na lewicy?

    Bo jej znacznie będzie rosło. PiS już przegrał. To są ostatnie 4 lata, kiedy liczą się na scenie politycznej. O tym dlaczego – można wywnioskować na podstawie tej rozmowy. Działalności tej formacji nie uda się już utrzymać po tej kadencji w takiej formie. W 2019 zobaczyliśmy początek ich końca i to jest w zasadzie jedyny komentarz, który jest potrzebny, aby podsumować ich znaczenie dla naszej przyszłości. Ci ludzie są nikim, są zerem. Tyle.

    Przyznam szczerze, że naprawdę przezabawnym dla mnie widowiskiem jest Hofman, który próbuje zaczarować rzeczywistość tekstami “nie zmienia się zwycięskiej ekipy”. Hofman, miej trochę wstydu! Ławka ludzi, których płetwiasty może trzymać za mordę i coś na nich wymóc skróciła się dramatycznie po wyborach do europarlamentu, kiedy wszystkie skompromitowane szczury uciekły z tonącego statku, a po ostatnich wyborach, kiedy przystawki stały się przystawkami z ambicjami – zakres ruchów dla “was” jest po prostu skończony i w zasadzie zamknięty.

    I to ich wykończy przez najbliższe 4 lata, a nie nuda. Dołóż do tego kryzys gospodarczy i się skończy rumakowanie bardzo szybko. Nie da się rzucić wszystkiego na stół od razu i oczekiwać, że w drugiej turze poleci się na opinii. Zwłaszcza, kiedy się kradło i kłamało w żywe oczy.

    No ale ok, dajmy już spokój ludziom, którymi powinien się zająć w tym momencie sąd, szkoda naszego czasu, musimy zastanowić się nad przyszłością. No więc, co z tą lewicą? Będzie tym rycerzem na białym koniu, czy nie będzie?

    No i tu się zaczynają schody. Ponieważ widać, jak na dłoni – że w rzeczywistości nie ma podziałów na lewicę i prawicę. Są ludzie. A ludzie – jakkolwiek by się nie identyfikowali i jakichkolwiek barw by nie przybierali – podatni są na głupotę, na ignorancję i na to, żeby opowiadać rzeczy, które ładnie brzmią, ale są kompletnie z dupy.

    Prosty przykład, pierwszy z brzegu. Adrian Zandberg – chyba jedyny z tej „trójki tenorów”, który coś tam chyba jeszcze w głowie ma, bo reszty komentować nie warto. Cwaniak i oszust to raczej nie jest szczególnie ambitne towarzystwo.

    No więc mamy Adriana, który mówi o tym, jaki to mają cudowny pomysł, żebyśmy z podatków płacili za leki, żeby każdy sobie mógł je kupić. Bo teraz to są za drogie i o jaki skandal i jak tak można. A jako dowodu używa dowodu anegdotycznego w postaci jakiejś biednej, schorowanej staruszki, nad którą nasz bohaterski Adrian się pochyla i chce ją ratować od oprawcy w postaci jakiejś niesprawiedliwości społecznej.

    I mówi, że basta, tak być nie może. 6 miliardów nas to będzie kosztować. Co, nas nie stać? Naszego bohatera stać na wszystko, tak długo, jak to nie on musi za to płacić. Teraz tym bardziej, skoro i tak wszystkie pieniądze, które zarobi, jako poseł – to są pieniądze z naszych kieszeni.

    Widać tu niestety, jak na dłoni, że o służbie zdrowia wypowiada się ktoś, kto nie ma pojęcia, jak ona wygląda od strony przyczyn, a ładnie maluje nam obrazy objawów o emerytkach.

    Realia są takie – polecam twitty Jakuba Kosikowskiego – że ogromna część powikłań zdrowotnych to wynik kurewsko złego prowadzenia się, fajek, alkoholu, obrzydliwych nawyków żywieniowych.

    Także – bohaterski Adrianie – może i się umówiliśmy na publiczną i “bezpłatną” (czyli wspólnie finansowaną) służbę zdrowia, ale nie wydaje mi się, żebyśmy się umawiali na wydawanie pieniędzy na ludzi, którzy sami sobie to zrobili, a teraz udają wielce pokrzywdzonych.

    Chcecie mówić o sprawiedliwości społecznej? To mówcie o tym, że zajebiście niesprawiedliwe jest, że mimo, że dbam o swoje zdrowie i profilaktykę zdrowotną – to nadal z mojej kieszeni są wyciągane pieniądze, jakbym był najgorszym menelem.

    Bo na końcu się okazuje, że nie ma znaczenia, jak się prowadzisz – wszyscy płacimy tyle samo i dostajemy tak samo gównianą jakość opieki, kiedy jest nam potrzebna. Nie mówiąc już o sytuacjach, że bezdomni mają w szpitalach hotele, bo nie można ich wypisać na bruk, jak się ich przywiezie zafajdanych na łóżka.

    Doba hotelowa zaczyna się od 300 PLN i idzie do kilku tysięcy za dobę, w zależności od oddziału. I co, lewica chce, żebyśmy wydawali na to jeszcze więcej? Jeżeli to jest poziom dzisiejszej lewicy – to naprawdę dziękuję za lewicę, która tylko udaje, że myśli…
    Bo tej dzisiejszej mógłbym poradzić jedynie więcej realizmu, a mniej bajek na dobranoc, żeby uśpić czujność społeczeństwa, że ktoś się podobno o nich upomina. Kaczyński też się “upomniał” o ten biedny uciśniony lud. Jak to się skończyło, to każdy widzi…

    Dlatego właśnie – jedyny podział, w który wierzę – to podział na ludzi mądrych i głupich. Na ludzi przyzwoitych i nieprzyzwoitych. I w zakresie mądry, przyzwoity, kulturalny – mnie póki co wychodzi najlepiej pierwsze dwa. Trzecim się już szczególnie nie przejmuję, bo doświadczenie mi pokazało, że trzecim bardzo łatwo jest zamaskować bardzo brudne interesy i bardzo podłe koncepcje, które pozornie będą wyglądały bardzo ładnie.

    Jak gówno, zawinięte w złoty papierek. Póki nie otworzysz, to nie wiesz, co jest w środku, a z zewnatrz wygląda to ładnie.

    I mam wrażenie, że miejsce, w którym jesteśmy obecnie – jeśli chodzi o świadomość społeczno-polityczną – jest bardzo gówniane. Po prostu jedyni się z tym kryją za anegdotami i opowieściach o swoim heroizmie w walkę o Polskę, a inni zupełnie na twardo idą w brunatne i nie mają z tym problemu, bo wiedzą, że za chwilę i tak im ktoś kurek z profitami zakręci, więc się nażerają, ile się da, jak chytra baba z Radomia.

    Wiecie, gdzie ludzie się tak zachowują? W łagrach. Mentalność i świadomość Polaków na tym etapie jest gdzieś pomiędzy łagrem, a chłopską pańszczyzną. I tacy ludzie dzisiaj układają nam nie tylko politykę, ale całe życie społeczne. My się z takimi ludźmi spotykamy w naszych rodzinach, w naszych szkołach, w naszych miejscach pracy. To jest dzisiaj największy problem Polaków.

    Natomiast w jedym się z Adrianem akurat zgadzam. Konstytucja III RP, którą mamy – nie jest wcale taka zła, jak ją malują. Bo to nie Konstytucja jest winna temu, że Polska z biało-czerwonej, stała się brunatna…

    Winni są ludzie, którzy potraktowali ją w najlepszym wypadku, jako koncert życzeń, zaś wybory traktują, jako plebiscyt na to, która morda na plakacie bardziej Ci się podoba, jako statysta w spektaklu na Wiejskiej, który Kiszczak ze spółką założyli w trakcie Okrągłego Stołu.

    Ale to już jest opowieść na cały osobny materiał, który się pojawi następnym razem…

    Czytaj więcej
  • Jak ameryka napadła nas w ‘39, ‘89 i jak obronić się w 2019?

    Witajcie, chciałbym się z Wami na spokojnie, ale bardzo precyzyjnie – podzielić dość przełomową kwestią, która poukładała mi sie w głowie po bardzo długiej syntezie różnych faktów. Natomiast wniosek jest z pewnością zaskakujący dla wielu. My dzisiaj, jak najbardziej mamy podstawy do tego, aby oczekiwać reparacji za II Wojnę Światową – tylko nie wobec Niemców, czy Rosjan, ale przede wszystkim wobec Stanów Zjednoczonych oraz Izraela. (więcej…)

    Czytaj więcej
  • O co toczy się globalna gra i dlaczego Polska jest w niej tak ważna?

    Mam dwie wiadomości. Dobra jest taka, że najwyraźniej zagrożenie planowane na 23-24 października udało się zatrzymać. Zła jest taka, że to nam nic nie załatwia, ponieważ takie próby będą podejmowane. O tym, skąd się biorą takie ruchy i z czego one wynikają dowiesz się z tego zbioru materiałów. (więcej…)

    Czytaj więcej